Czy nie będę
oceniana/oceniany?

Cykl O Psychoterapii – teksty dla zainteresowanych
rozpoczęciem psychoterapii psychodynamicznej
i nie tylko

utworzone przez | 6 czerwca 2021 | O Psychoterapii

Jest to jedna z najczęstszych obaw u osób rozważających rozpoczęcie psychoterapii. Potrafi długo powstrzymywać przed podjęciem tego kroku. Jednak każdy może znaleźć dla siebie psychoterapeutę, z którym będzie czuć się bezpiecznie.

Gdy mówimy, że boimy się oceny, zazwyczaj tak naprawdę myślimy o tym, że nie chcemy być krytykowani, poniżani i odrzucani. Idąc do psychoterapeuty wiemy, że będziemy musieli się odsłonić przed nieznaną osobą. Wzbudza to lęk przed narażeniem się na zranienie.

Można bać się krytycznej oceny tego, czego sami się wstydzimy, popełnionych błędów czy postrzeganych braków. Można obawiać się oceny naszych działań i wyborów życiowych. Może to być obawa przed oceną różnych cech wyglądu – ciała, ubioru, itp. Może to być lęk przed odrzuceniem z powodu przekonań lub światopoglądu. Może to być wreszcie obawa przed uprzedzeniami, przed odrzuceniem z powodu narodowości, rasy czy orientacji seksualnej.

Należy jasno powiedzieć, że psychoterapeuta nie powinien krytykować i odrzucać osób szukających pomocy. Psychoterapia nie może wtedy działać. Aby psychoterapeuta mógł pomóc lub leczyć, pacjenci muszą czuć się względnie bezpiecznie. Profesjonalni psychoterapeuci starają się zapewnić to poczucie bezpieczeństwa osobom chcącym skorzystać z ich pomocy. Nie zawsze jest to możliwe na samym początku. Często dopiero w relacji z psychoterapeutą pacjenci uczą się ufać innym i sobie, uczą się, jak czuć się bezpiecznie. Potrafi to zabrać sporo czasu.

Dla przykładu dwa cytaty z kodeksów etycznych.

  • Kodeks etyczny psychoterapeuty Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, które posiada Sekcję Naukową Psychoterapii i certyfikuje psychoterapeutów [link]:

2.3 Psychoterapeuta w pracy terapeutycznej nie ma prawa wyrażać ocen moralnych

ani kierować się zasadami ideologii politycznej. Ma obowiązek powstrzymywania się od działań wynikających z jego postaw dotyczących przekonań religijnych, uprzedzeń rasowych, narodowych, do płci, wieku, orientacji seksualnej i innych, zarówno podczas prowadzenia psychoterapii, jak i w innej działalności naukowej.

  • Kodeks etyki psychoterapeuty Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Psychodynamicznej (PTPPd) [link]:

(…) Psychoterapeuta psychodynamiczny podczas procesu leczenia nie narzuca pacjentom, w sposób świadomy, własnego systemu przekonań i wartości, jak również szanuje prawo pacjenta do posiadania własnych, odmiennych przekonań. (…)

 

Jak to jednak zwykle bywa, sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. A rzeczywistość niestety odbiega od ideałów. Poniżej opisują kilka aspektów tej kwestii.

 

 

Psychoterapeuci a ocenianie

 

Zdajemy sobie sprawę, że każdy z nas ciągle i automatycznie określa swój stosunek do rzeczy i ludzi, których napotykamy na swojej drodze. Psychoterapeuci również dokonują w swojej głowie takich ocen. Istotne jest jednak to, że podejmując pracę w tym zawodzie, decydujemy się być otwarci i tolerancyjni. W ramach naszej pracy musimy być zainteresowani zrozumieniem naszych pacjentów i ich zachowań. To właśnie to zainteresowanie ma zajmować nasz umysł, a nie krytykowanie tego, z czym się nie zgadzamy. Decydując się na pracę jako psychoterapeuci musimy być otwarci na różnorodność wyborów, zachowań i cech naszych potencjalnych pacjentów.

Jeśli pojawia się w nas krytyczna ocena – odsuwamy ją na dalszy plan, koncentrując się na zrozumieniu i pomocy. Psychoterapeuci cały czas napotykają w swojej pracy na zachowania, których w prywatnym życiu by nie akceptowali. Ale w gabinecie jesteśmy dla drugiego człowieka, niezależnie od tego, jak odmienną od nas osobą będzie. W gabinecie nasze priorytety są inne, niż mogą być w prywatnym życiu. Ta zdolność odsunięcia oceny, oddzielenia jej od naszych zachowań  względem pacjentów jest kluczowa w naszym zawodzie. Chcemy stworzyć atmosferę bezpieczną, sprzyjającą zaufaniu.

Możemy na przykład nie akceptować kradzieży. Nie oznacza to jednak, że będziemy krytykować i prawić „kazania“, czy w jakiś inny sposób wyrażać nasze oburzenie. Rozumiemy, że człowiek siedzący przed nami szuka pomocy. Zamiast krytykować, będziemy starać się zrozumieć takie zachowanie i pomóc w jego zmianie.

Zatem terapeuta może oceniać – ale nie może i nie będzie krytykować i odrzucać.

 

 

Co jeśli spotykam się z osądzaniem i krytyką?

 

Prosta odpowiedź brzmi: zmień terapeutę. Można powiedzieć, że jeśli pacjent jest w jakiś sposób krytykowany lub odrzucany, to oznacza, że nie spotyka się z psychoterapeutą właściwie wykonującym swój zawód. Pacjent powinien wtedy przerwać terapię i poszukać lepszego psychoterapeuty. Należy zakończyć taką relację – bo nie jest ona relacją terapeutyczną.

Zawsze jednak warto porozmawiać o tym z naszym terapeutą. Dlaczego? Z jednej strony daje to psychoterapeucie możliwość wyjaśnienia i poprawy swojego zachowania. Oczywiście ma to sens tylko wtedy, jeśli pacjent czuje się z tym komfortowo, jeśli sytuacja nie była zbyt trudna. Jeśli terapeuta zareaguje właściwie, relacja terapeutyczna może zostać naprawiona, czasami wręcz wzmocniona. Pacjent nie traci wtedy tego, co już zainwestował w tę relację. Psychoterapia może być z powodzeniem kontynuowana.

Z drugiej strony, nie zawsze jesteśmy pewni jak interpretować zachowania innej osoby. Co więcej, pacjenci częstokroć przychodzą właśnie z problemem nadmiernego lęku przed oceną, lub problemem jest postrzeganie krytyki tam, gdzie jej nie ma. Jeśli psychoterapeuta nie jest krytyczny czy uprzedzony, a te odczucia są wynikiem problemów w osobowości pacjenta, to rozmowa o tym staje się wartościowym, a czasami kluczowym elementem psychoterapii.

 

 

Sytuacja pacjenta w Polsce

 

Pisząc o psychoterapii w Polsce zawsze stajemy przed problemem niemożności odniesienia się do przepisów regulujących pracę psychoterapeutów w kraju. Ponieważ brak odpowiedniego prawa, każdy może nazwać siebie psychoterapeutą, nie posiadając w tym kierunku odpowiednich kwalifikacji. Takie osoby są, ale nie można ich powstrzymać przed działaniem. Są też szkolenia, które dają tytuł „psychoterapeuty“, ale nie działają one zgodnie ze standardami powszechnie uznawanymi w innych krajach. Można natknąć się na praktyki, które są niezgodne z jakimikolwiek standardami, jak na przykład tak zwane terapie konwersyjne.

Wreszcie osoby, które ukończyły szkolenia o najwyższych standardach mogą działać później w swojej praktyce niezgodnie z nimi. Tutaj również, niestety, niewiele można zrobić. Szkoły psychoterapii często związane są ze stowarzyszeniami, do których powinni należeć psychoterapeuci. Jeśli terapeuta nie działa zgodnie ze standardami stowarzyszenia, może zostać z niego wykluczony. Nie daje to jednak żadnej realnej kontroli w przypadku niewłaściwych zachowań psychoterapeutów.

Konsekwencją jest to, że są w Polsce osoby tytułujące się psychoterapeutami, które w rzeczywistości nie trzymają się standardów etycznych pracy psychoterapeuty, a czasami nawet nie maja odpowiednich kwalifikacji.

Dlatego, w razie wątpliwości, warto pytać psychoterapeutów o uprawnienia i standardy pracy. Jeśli jesteśmy krytykowani i osądzani, nie mamy do czynienia z prawdziwą psychoterapią. Należy wtedy zakończyć taką relację.

 

 

Podsumowanie

 

Każda osoba, przychodząc do psychoterapeuty, może pytać o uprawnienia do uprawiania zawodu. O stosowane w pracy zasady etyczne. Może pytać o podejście terapeuty do szczególnie bolesnych kwestii, sprawdzić już na wstępie, czy nie spotka się z uprzedzeniami. Ostatecznie, to pacjent wybiera psychoterapeutę.

Psychoterapeuci słyszeli bardzo wiele. Trudności, problemy, rzeczy których ludzie się wstydzą, żałują. Okropne rzeczy, których doświadczyli i krzywdy, które sami wyrządzili. Wszystko to jest elementem naszej pracy. Jest to coś, na co się zdecydowaliśmy, wybierając ten zawód. Mało jest w stanie nas zaskoczyć. Mamy szacunek do różnych sposobów życia i wyborów, jakie dokonują ludzie. Szacunek do różnorodności w myśleniu i przeżywaniu. Nie wybraliśmy tego zawodu, aby oceniać, ale by pomóc. 

»   WKRÓTCE: Jak wybrać psychoterapeutę?

 

»